wtorek, 20 stycznia 2009

O.V. Wright

Overton Vertis Wright. Swoją pierwszą prawdziwą notkę nie mogłem poświęcić nikomu innemu. Dla mnie jest to pełne uosobienie soulowego muzyka i najlepszy artysta, który kiedykolwiek stąpał to "tym łez padole". Willie Mitchell po jego śmierci powiedział: "When you gave O.V. Wright a song, the song belonged to him. Nobody would do it that way again. In fact, I think O.V. Wright was the greatest blues artist I've ever produced.". Urodził się 9.10.1939 r. w Leno, małej miejscowości pod Memphis. Swoją przygodę ze śpiewaniem rozpoczął już wieku 6 lat, podobnie jak wielu innych artystów, od śpiewania w kościele. Jako nastolatek śpiewał w wielu niezbyt znanych zespołach gospel, by w roku 1956 dołączyć do The Sunset Travelers, grupy dość znanej w tamtych czasach i okolicach. Pierwszym zarejestrowanym nagraniem jest "Sit Down And Rest A While", nagrane 16 maja 1957 r. w studiu lokalnego radia WDIA.

Sunset Travelers związali się z wytwórnią Peacock Records, pod skrzydłami której wydali kilka singli, między innymi "You Are Blessed":

Kariera artysty nagrywającego muzykę gospel nie przynosiła korzyści finansoych (Wright musiał pracować, m.in. jako śmieciarz) i O.V. coraz częściej myślał o rozpoczęciu kariery muzyka śpiewającego świecką muzykę. Pewnego dnia poznał Roosvelta Jamisona, pracownika szpitala w Memphis, wielkiego miłośnika muzyki soul, menadżera i autora piosenek. O.V. Wright nagrał m.in.
"That's How Strong My Love Is", piosenkę napisaną przez Jamisona. Pewnego wieczoru do drzwi Quintona Clauncha, właściciela Goldwax Records zapukali Roosevelt Jamison, O.V. Wright i James Carr (spodziewajcie się również notki o nim). Po przesłuchaniu dema właściciel wytwórni postanowił podpisać konratkt z obydwoma muzykami. Pierwszym, wydanym w 1964 roku roku singlem były piosenki There Goes My Used To Be - Strona A i That's How Strong My Love Is - Strona B. Otis Redding postanowił nagrać cover "That's How Strong My Love Is", co automatycznie przekreśliło szansę, by O.V. Wright odniósł z nią sukces.

Pierwszy singiel w Goldwax Records okazał się ostatnim. Właściciel Peacock Records pozwał Goldwax, twierdząc że kontrakt z Sunset Travelers jest również kontraktem z Wrightem i podlega on jego wytwórni. Obie strony zawarły ugodę, zgodnie z którą Goldwax zachował prawo do dwóch piosenek nagranych przez Wrighta, ale jego kontrakt z wytwórnią traci ważność. O.V. trafił do wytwórni Back Beat Records i rozpoczął współpracę z młodym producentem Willie Mitchelem, która jak się okazało, trwała do końca jego kariery. Pierwsze single dla nowej wytwórni zostały wydane na początku 1965 roku, były to energetyczny "I Don't Want To Sit Down" i melancholijna ballada "Can't Find True Love". Pierwszym nagraniem, które osiągnęło status złotej płyty i dotarło na listę Billboardu (4 miejsce) było "Eight Man And Four Woman" z 1967 roku.

Do końca lat 60. trwał najlepszy okres w karierze Wrighta, w czasie którego nagrał 15 singli i 2 LP. Współpraca z Mitchellem owocowała takimi genialnymi piosenkami jak "Ace Of Spades", "Nickel And A Nail", "Missing You" czy "What Did You Tell This Girl Of Mine".

Pierwsza połowa lat 70. to okres zmniejszonej aktywności Wrighta, głównie z powodu uzależnienia od narkotyków, które poważnie wpłyną na jego stan zdrowia i głos. Z ich powodu Wright trafił na pewnien czas do więzienia pod zarzutem posiadania nielegalnych substancji odurzających. Po odbyciu wyroku z pomocną dłonią wyszedł Willie Mitchell, w tym czasie już właściciel wytwórni Hi Records, który w 1976 podpisał kontrakt z Wrightem. Dla Hi Wright nagrał 4 płyty, lecz nie odniosły już one takiego sukcesu jak muzyka wydana przez Back Beat. Z powodu problemów zdrowotnych, które były konsekwencją uzależnienia od kokainy głos Wrighta bardzo się zmienił (m.in. stracił zęby z powodu narkotyków), a jego styl nie do końca pasował do gładkich, stonowanych, typowych dla Ala Greena brzmień komponowanych przez Mitchella.

W 1979 roku Wright przeszedł zawał serca, następnie operację na otwartym sercu i lekarze dali mu jedynie kilka lat życia. Kariera zatoczyła koło, Wright wrócił do muzyki gospel - ostatnią wydaną płytą to "4&20 Elders" z 1980 roku. 16 grudnia O.V. Wright zmarł na zawał serca w Mobile, Alabama.

Wright we wspomnieniach jest opisywany jako osoba bardzo wesoła, łagodna, perfekcjonista, który potrafił godzinami siedzieć w studiu i ćwiczyć własny głos, artysta który wręcz hipnotyzował publiczność podczas koncertów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz