sobota, 28 marca 2009

Jaka to melodia (9)

I znów Missy.


PS. Niebiosa posłuchały prośby z mojej ostatniej notki :P

wtorek, 24 marca 2009

Słoneczko :)




Kalendarzowo wiosna jest już z nami, ale jak się spojrzy za okno, albo wyjdzie na zewnątrz nawet średnio spostrzegawczy ludzie zauważą że zima trzyma się mocno. Postanowiłem troszkę ośmielić panią wiosnę i zachęcić ją do jak najszybszego zawitania w nasze wyziębione progi piosenką. Autorem jej jest niejaki Bobby Hebb. Urodzony w 1938 roku syn dwójki niewidomych muzyków, od dzieciństwa związany był z muzyką - pierwsze występy zaliczał w wieku 3 lat, razem ze starszym o 6 lat starszym bratem Haroldem. Następnie przez wiele lat Robert Von Hebb, bo tak brzmiało jego nazwisko grał w wielu zespołach, m.in w Johnny Bragg and the Marigolds i Mickey And Sylvia. W 1963 roku, wstrząśnięty śmiercią Johna F. Kennedy'ego i przede wszyskim zamordowaniem starszego brata, napisał swoją najbardziej rozpoznawalną piosenkę, "Sunny", którą można posłuchać sobie podczas czytania tego przydługiego posta. Piosenka była praktycznie jedynym hitem pana Hebba, jest również jedną z najczęściej coverowanych piosenek w historii muzyki. Piosenka została wydana w 1966 i w tym samym roku wskoczyła na 3 miejsce na liście Billboard i jednocześnie umożliwiła Hebbowi występowanie jako support przed wielkimi Beatlesami, gdzie numer "Sunny" przymowany był z równie wielkim entuzjazmem jak hity wielkiej czwórki z Liverpoolu. Bobby nie poszedł jednak za ciosem i już nigdy nie potrafił powtórzyć swojego sukcesu z 1966 roku. W ostatnich latach Hebb powrócił z albumem That's All I Wanna Know, a w 2008 roku wybrał się na trasę koncertową do Japonii. Film biograficzny o nim i o Billym Coxie, perkusiście The Jimi Hendrix Experience zamierza wydać niemiecka Ipanema Films.

poniedziałek, 23 marca 2009

Niedzielny Gospel (7)

Wczoraj było strasznie dużo zamieszania i z notką nie zdążyłem. Ale lepiej późno niż wcale. Drugi raz pod rząd R.H. Harris. Singiel wydany przez wytwórnię SAR Records pokazuje jak wielkim wyzwaniem dla Sama Cooke'a było zastąpienie Harrisa w The Soul Stirrers.

piątek, 20 marca 2009

Jaka to melodia (7)


The Delfonics - Redy Or Not Here I Come (Can't Hide From Love):


Z tego kawałka trochę sobie zapożyczył Timbo, trochę The Fugees, ale dla mnie i tak oryginalna wersja rządzi. A o samych Delfonics postaram się niebawem napisać trochę więcej.

czwartek, 19 marca 2009

The Entertainer





Tak się jakoś niefartownie składa, że spora część soulowych artystów umierała przedwcześnie, najczęściej nie wykorzystując w pełni swojego potencjału. Kolejnym przykładem może być Tony Clarke. Przede wszystkim był autorem piosenek (w 1693 roku napisał 2 hitowe single dla Etty James), ale nagrywał również własne kawałki dla Chess Records z Chicago, wytwórni słynącej przede wszystkim z bluesa. W 1970 roku zginął we własnym domu, prawdopodobnie przyczyniła się do tego jego żona (nie jest to do końca wyjaśnione). A zdarzyło się właśnie w momencie, gdy Clarke zaczął zyskiwać coraz większą popularność i mógł snuć optymistyczne plany dotyczące muzycznej przyszłości. Paradoksalnie większą popularność zyskiwał w Wielkiej Brytanii, gdzie w najlepsze trwał boom na northern soul. Na dokładkę kolejna piosenka Tony'ego pt. Landslide.

wtorek, 17 marca 2009

Jaka to melodia (6)

Nieźle sobie Dre wyszukał.

niedziela, 15 marca 2009

Niedzielny gospel (6)

R. H. Harris (na zdjęciu u góry pierwszy z prawej) w piosence "Beams Of Heaven".

sobota, 14 marca 2009

Covery, covery (2)



Dziś kilka wersji największego przeboju The Temptations My Girl. Napisana przez Smokey Robinsona i wydana w dokładnie w wigilię 1964 roku była pierwszym utworem grupy, który zawędrował na szczyt amerykańskich list przebojów. Była to też pierwsza piosenka, w której główne partie wokalne wykonywał David Ruffin. A jak to w tamtych czasach bywało, wielu artystów pokusiło się o własną wersję przeboju.

Rok po wydaniu oryginału swoją wersję nagrał znany z coverowania (z powodzeniem) wielu piosenek Otis Redding. The Big O nadał tej piosence dużo typowej dla siebie soulowej delikatności, co doskonale słychać na wersji live wykonanej podczas tournee Stax Rerods po Europie w 1967 roku.


Michael Jackson w czasach gdy był jeszcze czarny, młody i nie rozpadał się na kawałki przy gwałtowniejszych ruchach (dokładnie to w 1972 roku na płycie Ben) również pokusił się o nagranie My Girl.

Na płycie Motown Sings Motown Treasures można znaleźć My Girl nagrane przez Marvina Gaye.


Często zdarza się że młodzi muzycy na swoich wczesnych płytach umieszczają covery znanych i lubianych hitów (czasem źle to się kończy, ale w tym przypadku jest ok). Tą taktykę zastosował Al Green umieszczając My Girl na Green Is Blues z 1969 roku (był to początek jakże owocnej współpracy Greene'a i Willie Mitchella)


Swoje inspiracje z soulu bardzo mocno czerpali The Rolling Stones. W 1965 roku, czyli w czasie kiedy nagrali przebój Temptations (wydany dopiero na albumie Flowers z 1967) bardziej przypominali Beatlesów niż ostrych rockandrollowców :)


Kolejne podróże w poszukiwaniu coverów niebawem.

piątek, 13 marca 2009

Piątek trzynastego!!!!!

Podobno tego dnia straszne rzeczy się dzieją, ale ja przesądny nie jestem, więc wolę zająć się muzyką:)

Dziś trzeci w karierze, a pierwszy, który dotarł do pierwszej dziesiątki listy Billboard singiel Marvina Gaye'a. Piosenka po części odwołująca się do rzeczywistych cech Gaye'a została wydana przez wytwórnię-córkę Motown Records, Tamla Records w sierpniu 1962 roku zawędrowała na 8. miejsce Billboard R&B Singles Chart i na dobrą sprawę rozpoczęła pasmo sukcesów człowieka, który z czasem zyskał przydomek The Prince Of Soul. Autorami piosenki są Gaye i William "Mickey" Stephenson. Akompaniamentem zajęła się grupa The Funk Brothers.



Jako bonus ten sam kawałek w wersji acapella - głos Gaye'a wręcz wgniata w fotel.

czwartek, 12 marca 2009

Covery, covery... (1)


Nagrywanie własnych wersji piosenek innych wykonawców było w muzyce soul i funk (zresztą nie tylko w tych rodzajach muzyki) bardzo popularne, a artyści często coverowali piosenki artystów na "pierwszy rzut ucha" prezentujących styl całkiem niepasujący do ich muzyki. Dziś przedstawiam interpretacje "Light My Fire" Doorsów.

Na początek artystka która nie jest stricte soulową artystką, ale jej muzykę również można pojmować jako soul. Mam na myśli Shirley Bassey, znaną przede wszystkim jako wykonawczyni Bondowskich piosenek.


Swoją wersję przeboju Doorsów wykonywał również genialny Al Green. Piosenka pochodzi z albumu Al Green Gets Next To You z 1971 roku.


W 1979 roku na płycie Minnie swoją wersję przedstawiła tragicznie zmarła w tym samym roku Minnie Riperton.


Własną interpretację Light My Fire przedstawił również znajomy i współpracownik wyżej wymienionej Minnie, ulubiony piosenkarz obecnie urzędującego prezydenta USA Stevie Wonder.


A tutaj wersja oryginalna (tyle że live), gdyby ktoś nie znał (czy wogóle istnieją ludzie, którzy tej piosenki nie słyszeli chociaż raz w życiu?)

wtorek, 10 marca 2009

Jaka to melodia (6)

Dzis Jeannie Reynolds z piosenką "I'm Hooked On You". Reynolds, której największym hitem była piosenka "The Fruit Song" z 1976 roku.Jej kariera (i życie) zakończyła się dramatycznie w 1980 roku, gdy zamordowała dwójkę swoich dzieci, a następnie popełniła samobójstwo. Za tą smutną i tragiczną historią stały narkotyki, podobnie jak w przypadku śmierci m.in. Marvina Gaye'a i O.V. Wrighta.

poniedziałek, 9 marca 2009

Tainted Love

Prawie każdy słyszał pewnie kawałek Marylina Mansona "Tainted Love" z filmu Not Another Teen Movie. Piosenka ta była wykonywana również przez wielu innych artysów, między innymi The Pussycat Dolls, Soft Cell, sampel został użyty w pisence SOS Rihanny. A tak się składa, że oryginalną wersję nagrała Gloria Jones w 1965 roku (był to jej debiutancki singiel). Kolejdy doskonały dowód na to jaki wpływ na muzyka miał/ma soul. Enjoy.
Mój net ma dziś zły dzień, więc nie będzie z divshare, tylko z jutuba.


PS. Ta notka to taki mały wstęp do kolejnej serii, tym razem o "okołosoulowych" coverach.

niedziela, 8 marca 2009

Jaka to melodia (5)

Tym razem Marvin. Nadstawcie uszy od 24 sekundy :)

Niedzielny gospel (5)

Dziś trochę nietypowo. Wiecznie żywy król rock and rolla w piosence gospel, bądź jak kto woli Elvis Presley w piosence "Amazing Grace".

sobota, 7 marca 2009

Bullets don't have eyes

Było już na tym blogu sporo napisane o dość znanych artystach, teraz pora na, można powiedzieć, "underground". Eddie and Ernie to można powiedzieć kopia słynnego The Dynamite Duo, czyli Sam & Dave. Zyciorys tradycyjny - najpierw gospel, później soul. Pierwszy wspólny singiel został wydany w 1961 roku w malutkiej nowojorskiej wytwórni Asnes Records (jako Ernie Johnson). Ich nagrania (według mnie całkiem niesłusznie, ale taki jest biznes :] ) nie odniosły sukcesu komercyjnego. W sumie Eddie i Ernie jako grupa wydali 18 singli. Na dzisiaj do posłuchania wrzucam niesamowicie energiczny kawałek Bullets Don't Have Eyes, a w niedalekiej przyszłości napiszę coś więcej o tych mocno niedocenianych panach.

środa, 4 marca 2009

Coś na czasie...

W Polsce miało go nie być, ale jak wiadomo wszytko co popularne w USA do nas też w końcu przyjdzie :) Piosenka sprzed dokładnie 30 lat, jak się okazuje bardzo, bardzo aktualna. A przy okazji kawał dobrej muzyki z pogranicza funku i soulu.

wtorek, 3 marca 2009

Jaka to melodia (4)

W piątek premierę miał jubileuszowy (swoją drogą naprawdę świetny, zwłaszcza jeśli chodzi o bity - poziom światowy) album O.S.T.R.-a pt. O.C.B. , jest więc kilka sampli do odkrycia:)

Na pierwszy ogień piosenka Me For You w wykonaniu sióstr Hutchinson, czyli The Emotions. Miłego słuchania.

niedziela, 1 marca 2009

Niedzielny Gospel (4)


Dziś fenomenalny Harlem Gospel Choir, na którego koncercie miałem przyjemność być :)
Piosenka "Oh Happy Day", wykonana w klubie B.B.Kinga, gdzie zespół występuje co niedzielę. Ach, tam to mają dobrze :)

PS. Przepraszam za przestój, ale problemy z komputerem i sesja skutecznie zjadały czas.