środa, 18 lutego 2009

Ann Peebles - You Gonna Make Me Cry

Niestety czas (raczej jego brak) nie pozwala na dłuższe notki, ale coby zastoju nie było raczę Was piosenką (cover utworu pojawiającego się tu co chwilę wielkiego O.V. Wrighta) Ann Peebles (na zdjęciu z meżem, Donem Bryantem), członkini fantastycznej w latach 70. wytwórni Hi Records. Z takim wsparciem (Willie Mitchell, Hi Rythm, wspomniany Don Bryant jako autor tekstów) nie można wydawać gniotów, dlatego też Peebels to soulowa czołówka. Enjoy.

PS. Layout trochę się zmienił, na dniach, jak tylko porozkminiam Illustratora pojawi się nowe logo.

poniedziałek, 16 lutego 2009

70. lat



Dziś 70. urodziny najwybitniejszego polskiego wykonawcy, Czesława Niemena. Gdyby napisać tu o wszystkich płytach, pomysłach, poszukiwaniach, inicjatywach Niemena, ten post byłby obszerniejszy niż wszystkie pozostałe naraz. Z ciekawszych informacji dodam że w latach 90. Niemen zajmował się również malarstwem i grafiką komputerową (pełen dystansu mówił o niej "wydruki cyfrowe"), był również głosem chochoła w "Weselu" Andrzeja Wajdy. Szkoda że od 5 lat o tym niesamowitym głosie można mówić tylko w czasie przeszłym.

Na dokładkę Niemen śpiewający Otisa Reddinga i 2 piosenki z debiutanckiego solowego albumu Niemena "Dziwny jest ten świat" z 1968, który jako pierwszy w historii otrzymał złotą płytę (w Polsce oczywiście).

niedziela, 15 lutego 2009

Niedzielny Gospel (3)

Kolejna niedziela, kolejna piosenka. Dziś Louis Armstrong.

sobota, 14 lutego 2009

Soulowe Walentynki

Taki dzisiaj wyjątkowy ponoć dzień, wszędzie aniołki z łukami, serduszka, bombonierki, róże itp. (można sobie było nawet kupić na śniadanie i nie tylko bułki w kształcie serca:) ). Z tej okazji uznałem że można coś napisać, a że soul to muzyka przede wszystkim o miłości, to udało mi się wygrzebać kilka moim zdaniem pasujących do dnia dzisiejszego piosenek i przy okazji coś o nich nagryzmolić.

Jako pierwszy prezentuję świetny cover piosenki The Temptations pt. "My Girl" w wykonaniu Otisa Reddinga, opisująca m.in. jak osobie zakochanej zmienia się percepcja otaczającego ją świata.
I've got sunshineOn a cloudy day.
When it's cold outside,I've got the month of May.
(Tak przy okazji: czy ktoś czuł się dzisiaj jak w cieplutkim i bezśnieżnym maju? :P )


Druga piosenka, autorstwa często wymienianego na moim blogu Sama Cooke'a, jest prośbą do patrona dzisiejszego święta by zintensyfikował swoje działania i rozwiązał sercowe problemy autora piosenki.


Następna w kolejce jest długa, monumentalna i bardzo nastrojowa ballada Czarnego Mojżesza, czyli Isaaca Hayesa. Oryginalna wersja tej piosenki została skomponowana przez duet Burt Bararach i Hal David i była wykonywana przez Dusty Springfield.


W "The Dark End Of The Street" James Carr głosem niesamowicie przepełnionym emocjami (posłuchajcie dokładnie jak śpiewa słowa "they gonna find us") opowiada o skrywanej, niedozwolonej i raczej nie mającej szans na wyjście z impasu miłości (coś jak Romeo i Julia)


Nie mogło zabraknąć O.V. Wrighta, tym razem w bardzo, bardzo gospelowym nagraniu z oryginalnem podejściem do tematu pt. "He Made A Woman For A Man", chwalącym i dziękującym Bogu za stworzenie kobiety.


No i na koniec jeden z największych "miłosnych" hitów w historii: Marvin Gaye i "Let's Get It On". Niektórzy żartują że ta piosenka znacząco zwiększyła liczbę urodzin w USA :)


PS. Trochę późno, ale w końcu lepiej późno niż wcale :P

czwartek, 12 lutego 2009

Funk od Stax na dobranoc

Dobrzy znajomi z tego bloga, czyli jedyni w swoim rodzaju Booker T & MG's w piosence "I Hear A Symphony"


Miłego słuchania.

wtorek, 10 lutego 2009

Z czym do ludzi, pani Edyto...

Każdy chyba pamięta wyczyn Edyty Górniak na Mistrzostwach Świata w Korei w 2002 roku - kibice, którzy już dawno skończyli śpiewać hymn, zdezorientowani piłkarze i skołowany Prezydent.

Ale to w sumie to nie jest post poświęcony Edycie Górniak, ale jednemu z najwybitniejszych artystów soulowych w historii,
Marvinovi Gaye'owi. Poniżej hymn USA w jego wykonaniu podczas NBA All Star Game w 1983 roku:

Jak widać można osobiście zinterpretować hymn własnego kraju nie stając się pośmiewiskiem, ale legendą (w tle słychać zresztą reakcje publiczności, ludzie raczej nie są zniesmaczeni profanacją hymnu). Magic Johnson, który grał w tym spotkaniu, powiedział później: "Nie chcieliśmy grać tego meczu. Chcieliśmy stać z boku i nadal słuchać jak Marvin śpiewa". Hymn narodowy w wersji soul. Niby niemożliwe, ale jak zabierze się do tego geniusz to jak widać można :) Był to jeden z ostatnich publicznych występów Marvina, który niewiele ponad rok później tragicznie zmarł.

poniedziałek, 9 lutego 2009

Stary człowiek i może.


11. i 12. Grammy dla Ala Greena! Po 15 latach przerwy i 28 latach od pierwszej statuetki. To się nazywa powrót! I na dokładkę awaryjny (Green śpiewał w zastępstwie Rihanny i Chrisa Browna, którzy są autorami największego Grammy'owego skandalu w tym roku) występ z Justinem Timberlake.



niedziela, 8 lutego 2009

Niedzielny gospel (2)



Dziś niedziela, czyli czas na gospel. Tym razem O.V. Wright i The Luckett Brothers w piosence "4 & 20 Elders" z 1980 roku. Taka mała ciekawostka: jeden z członków The Luckett Brothers jest ojcem LeToyi Luckett, wokalistki Destiny's Child.

czwartek, 5 lutego 2009

The Legend Of Sam Cooke

"He didn't just make music - he made history."



poniedziałek, 2 lutego 2009