sobota, 14 lutego 2009

Soulowe Walentynki

Taki dzisiaj wyjątkowy ponoć dzień, wszędzie aniołki z łukami, serduszka, bombonierki, róże itp. (można sobie było nawet kupić na śniadanie i nie tylko bułki w kształcie serca:) ). Z tej okazji uznałem że można coś napisać, a że soul to muzyka przede wszystkim o miłości, to udało mi się wygrzebać kilka moim zdaniem pasujących do dnia dzisiejszego piosenek i przy okazji coś o nich nagryzmolić.

Jako pierwszy prezentuję świetny cover piosenki The Temptations pt. "My Girl" w wykonaniu Otisa Reddinga, opisująca m.in. jak osobie zakochanej zmienia się percepcja otaczającego ją świata.
I've got sunshineOn a cloudy day.
When it's cold outside,I've got the month of May.
(Tak przy okazji: czy ktoś czuł się dzisiaj jak w cieplutkim i bezśnieżnym maju? :P )


Druga piosenka, autorstwa często wymienianego na moim blogu Sama Cooke'a, jest prośbą do patrona dzisiejszego święta by zintensyfikował swoje działania i rozwiązał sercowe problemy autora piosenki.


Następna w kolejce jest długa, monumentalna i bardzo nastrojowa ballada Czarnego Mojżesza, czyli Isaaca Hayesa. Oryginalna wersja tej piosenki została skomponowana przez duet Burt Bararach i Hal David i była wykonywana przez Dusty Springfield.


W "The Dark End Of The Street" James Carr głosem niesamowicie przepełnionym emocjami (posłuchajcie dokładnie jak śpiewa słowa "they gonna find us") opowiada o skrywanej, niedozwolonej i raczej nie mającej szans na wyjście z impasu miłości (coś jak Romeo i Julia)


Nie mogło zabraknąć O.V. Wrighta, tym razem w bardzo, bardzo gospelowym nagraniu z oryginalnem podejściem do tematu pt. "He Made A Woman For A Man", chwalącym i dziękującym Bogu za stworzenie kobiety.


No i na koniec jeden z największych "miłosnych" hitów w historii: Marvin Gaye i "Let's Get It On". Niektórzy żartują że ta piosenka znacząco zwiększyła liczbę urodzin w USA :)


PS. Trochę późno, ale w końcu lepiej późno niż wcale :P

2 komentarze:

  1. Kocham , ubóstwiam, uwielbiam "let's get it on" :) btwn świetna składanka na upojny wieczór:)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna notka:)
    nasza ekipa z okazji walentynek rzucała się śniegiem, a jeśli chodzi o muzykę to ... słuchaliśmy Lindy śpiewającego z Świetlikami, o tym, że nigdy już nie będzie takiego lata...i wielu innych rzeczy

    OdpowiedzUsuń