
11. i 12. Grammy dla Ala Greena! Po 15 latach przerwy i 28 latach od pierwszej statuetki. To się nazywa powrót! I na dokładkę awaryjny (Green śpiewał w zastępstwie Rihanny i Chrisa Browna, którzy są autorami największego Grammy'owego skandalu w tym roku) występ z Justinem Timberlake.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz